Kłopoty banków w Europie na topie
Przecena akcji niemieckiego Hypo Real Estate, zawieszone notowania UniCredit, którego prezes przywołuje kryzys z 1929 roku - to tylko najbardziej jaskrawe przykłady europejskiej paniki.
Wzrost awersji do ryzyka osłabił złotego
Dzisiejsza sesja na międzynarodowym rynku finansowym upłynęła pod znakiem gwałtownego wzrostu awersji do ryzyka i wycofywania się inwestorów z inwestycji giełdowych.
Złoty będzie tracił wraz z umacniającym się dolarem
Na rynku panują wciąż nie najlepsze nastroje. Przyjęty w USA plan mający zapobiec rozszerzaniu się kryzysu nie wpłynął na uspokojenie inwestorów. Złoty stracił w poniedziałek zarówno do dolara jak i do euro. W kolejnych dniach trend ten będzie się utrzymywał.
Silna przecena złotego
Polska waluta, podobnie jak i inne waluty regionu, rozpoczęła tydzień od gwałtownej wyprzedaży. W poniedziałek o godzinie 16:37 kurs USD/PLN, po wzroście o 9,8 grosza w stosunku do piątkowego zamknięcia, testował poziom 2,5662 zł. Tym samym dolar był najdroższy od października 2007 roku i 55 grosze droższy niż w połowie lipca.
Spadki na początek tygodnia
Początek kolejnego tygodnia nie okazał się być punktem zwrotnym w dotychczasowych notowaniach eurodolara. W poniedziałek inwestorzy w dalszym ciągu pozbywali się waluty europejskiej na korzyść amerykańskiej. Na rynek nie napłynęły żadne nowe dane makroekonomiczne.
Kolejnym ruchem będzie skoordynowana obniżka stóp procentowych
Mimo, że plan Paulsona został w piątek wieczorem w pełni zaaprobowany przez Kongres, to rynki wcale nie stały się z tego tytułu mniej nerwowe. Inwestorzy stają się coraz bardziej sceptyczni i zaczynają sobie zdawać sprawę z tego, iż bardzo ciężko będzie uniknąć globalnej recesji, a kryzys może się jeszcze rozszerzyć (zwłaszcza na Europę, co odzwierciedla wciąż silnie pikujący kurs euro).
Plan ratunkowy uchwalony
Piątek zakończył okres wzrostów dolara. Amerykańska waluta weszła chyba w okres konsolidacji-dalsze jej umocnienie nadal jest jednak możliwe. Uchwalenie poprawek do planu ratunkowego dla rynku finansowego w USA przyniosło uspokojenie.
Euro ma zadyszkę
Gołym okiem widać, że kryzys finansowy dotarł już do Europy. Europy, w której banki posiadają aktywa większe niż PKB krajów w których działają, jeszcze większe zobowiązania i wreszcie Europy, która nie ma większych szans na scentralizowane działania w celu obrony instytucji finansowych.
Rosną obawy o kondycję Eurolandu
Silne spadki na parze EUR/USD, które obserwujemy od początku dzisiejszej sesji, działają niekorzystnie na polską walutę. Jak to zwykle bywa, zyskujący na wartości względem euro dolar szkodzi walutom emerging markets, Para EUR/PLN wzrosła rano ponad poziom 2,4400, natomiast USD/PLN testuje istotny opór 2,5300. Widoczne na rynku obawy o kondycję europejskiej gospodarki sprawiają, że wspólna waluta mocno traci na wartości.
Walka z kryzysem kredytowym
Przegłosowanie planu ratunkowego Paulsona przez Kongres pozwoli na poprawę sytuacji w średnim okresie, jednak w krótkim okresie aplikowanie "lekarstwa" może wywołać dalsze ujawnianie strat w sektorze finansowym związane z możliwością pozbycia się przez instytucje finansowe tzw. toksycznych aktywów.
Euro spada, kryzys rozprzestrzenia się w Europie
Kurs euro mocno spada wobec najważniejszych walut z powodu widocznego rozprzestrzeniania się kryzysu kredytowego w Europie - podają dealerzy.
Kolejny silny ruch na EURJPY
Zaraz po głosowaniu nad planem Paulsona notowania pary USDJPY przekraczały poziom 106,00, najwyższy od dwóch dni mimo złych danych z USA.
Złoty traci, wszystko zależy od Kongresu USA
Złoty w trakcie piątkowej sesji spadł wobec dolara do poziomu nienotowanego od połowy lutego tego roku. Jeśli Izba Reprezentantów w Kongresie USA przyjmie plan ratunkowy, to w przyszłym tygodniu spadek ten może być kontynuowany.
Złe dane z USA nie osłabiają dolara
Początek dzisiejszej sesji przebiegał dosyć spokojnie, jeśli chodzi o parę EUR/USD. Jej notowania poruszały się w przedziale 1,3800 - 1,3900. Przed południem poznaliśmy kilka danych makroekonomicznych ze strefy euro oraz Wielkiej Brytanii, nie wpłynęły one jednak znacząco na obraz rynku.
Umocnienie dolara w oczekiwaniu na plan Paulsona
Miniony tydzień na krajowym rynku finansowym upłynął pod znakiem konsekwentnego osłabienia złotego względem głównych walut. Kurs USD/PLN wzrósł o prawie 20 figur do poziomu 2,5000, EUR/PLN natomiast zwyżkował w piątek ponad poziom 3,4550. Pozytywny sentyment dla polskiej waluty związany z planowanym na 2012 rok przystąpieniem do strefy euro został zastąpiony przez pesymizm dotyczący ciągle niepewnej sytuacji na międzynarodowym rynku finansowym.
Kalendarium wydarzeń
Przyszły tydzień z punktu widzenia publikacji makroekonomicznych prezentuje się bardzo ubogo. W kalendarium znajduje się niewiele istotnych dla zachowania rynków danych.
Euro nie ma już blasku
Już od kilku miesięcy wiadomym było, iż europejska gospodarka będzie miała kłopoty, prawdopodobnie niewiele mniejsze niż amerykańska. We wrześniu okazało się, że równie wrażliwy może być system finansowy, nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również w strefie euro. To oznacza, iż odwrócenie wcześniejszych wzrostów na EURUSD znajduje fundamentalne uzasadnienie, a wygranym wrześniowego zamieszania jest jen.
Plan Paulsona nic nie zmieni, 700 mld to za mało
Piątkowy handel rozpoczął się od wyraźnego osłabienia złotego - euro poszybowało do 3,4550 zł, a dolar do 2,50 zł. Droższy był także szwajcarski frank - blisko 2,20 zł, oraz brytyjski funt - prawie 4,41 zł. To wynik rosnącej niepewności na rynkach, która sprawia, że fundusze wolą mieć gotówkę (dolara), niż obarczone większym ryzykiem, pozycje na rynkach wschodzących.
Lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży w strefie euro
Kurs EUR/USD praktycznie nie zareagował na opublikowane dziś dane nt. sierpniowej sprzedaży detalicznej w strefie euro, testując o godzinie 11:10 poziom 1,3865 dolara (1,3863 tuż przed danymi).
Słabsze dane z USA
Pomimo publikacji za oceanem słabszych danych dolar zyskał wczoraj na sile względem większości głównych walut. Przyczyniła się do tego malejąca płynność rynku pieniężnego. Inwestorzy odwracają się też od ryzykownych transakcji lokując swój kapitał w relatywnie bezpieczne papiery skarbowe USA.
|